Wtorek, 21 sierpnia 2018. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Młody człowiek powinien myśleć samodzielnie

2018-01-22 13:49:50 (ost. akt: 2018-01-22 14:08:04)
Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Krekolach dba nie tylko o bezpieczeństwo dzieci ale też o ich właściwy rozwój. Na zdjęciu dyrektor Alicja Styczewska w towarzystwie uczniów

Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Krekolach dba nie tylko o bezpieczeństwo dzieci ale też o ich właściwy rozwój. Na zdjęciu dyrektor Alicja Styczewska w towarzystwie uczniów

Autor zdjęcia: Fot. materiały szkoły

Rozmowa z dyrektor Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Krekolach Alicją Styczewską. Niedługo Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Krekolach będzie obchodziła 15-lecie, a miała być zlikwidowana.

— Pani decyzja spowodowała, że w jej miejscu powstała placówka niepubliczna. Pierwsza w powiecie lidzbarskim.

— Tak i nie zastanawiałam się długo nad tym by ją powołać do życia. To była wielka potrzeba społeczna. Patrzyłam jak rodzice dzielnie walczą o swoją szkołę. Kiedy podjęłam się zadania utworzenia placówki niepublicznej, miałam ogromną pomoc z ich strony. To był niezwykle ruszający czas.

— Minęło kilkanaście lat i pani szkoła jest już znana nie tylko z rodzinnej atmosfery i bezpieczeństwa, ale też z nowatorskich rozwiązań. Od początku śledzicie trendy w oświacie i wychowaniu i wdrażacie je z doskonałymi efektami.

— Staramy się być na bieżąco. Brać to co najlepsze z tradycji ale też, tak jak pani wspomniała, sięgać po nowoczesne rozwiązania. Wszystko to po to, aby nasze dzieci nie tylko czuły się u nas dobrze, ale też wspaniale się rozwijały.

— Stosujecie w swojej placówce różne nietypowe rozwiązania. Czym jest na przykład „Teoria Ograniczeń”?

— Stworzył ją dr Eliyahu M.Goldratt, który przez całe swoje dorosłe życie udowadniał, że można ten nasz świat uczynić lepszym. Pozwolę sobie zacytować: „Trzeba do tego szczerości by widzieć rzeczywistość taką jaka jest, odwagi by podważać założenia a przede wszystkim trzeba używać daru myślenia”. Zakładał, że ludzie są dobrzy, że każdy konflikt może zostać usunięty, że każda sytuacja, bez względu na to na jak skomplikowaną początkowo wygląda jest niezmiernie prosta, że każda sytuacja może być znacząco poprawiona oraz że każdy człowiek może osiągnąć pełnię życia i że zawsze istnieje rozwiązanie „wygrana-wygrana”.

— W prostych słowach chodzi o to, żeby szukać rozwiązań konfliktów tak, by każda ze stron czuła się wygrana i o to, że każdy z nas nosi w sobie jakiś talent, który można rozwijać, a także o to, że współpraca jest zawsze lepsza niż rywalizacja?

— Dobrze pani zrozumiała. To właśnie jest podstawą pracy w naszej szkole. Chcemy tak jak twierdziła Maria Montessori, wykorzystać wewnętrzną siłę dziecka, stymulującą je do rozwoju, bo każde dziecko ją ma. By ta siła mogła się ujawnić, wystarczy stworzyć dzieciom odpowiednie warunki. Na świecie metoda Marii Montessori jest stosowana od dawna. We Włoszech i Szwajcarii zaczęto ją wprowadzać już w 1911 roku!

— Maria Montessori zalecała na przykład by dzieci same sobie wybierały zajęcia.

— Tak, bo wtedy dzieci uczą się z większym zaangażowaniem dlatego ta metoda jest taka skuteczna. Daje dzieciom swobodny wybór materiałów dydaktycznych, dowolność miejsca i czasu pracy przy zachowaniu reguł społecznych. Znosi nagrody i kary. Poza tym nauczyciel pokazuje dzieciom drogę, ale w pewnym momencie się z niej usuwa. Młody człowiek musi umieć myśleć samodzielnie i sam podejmować decyzje.

— Ciekawostką w tej metodzie jest też łączenie zróżnicowanych wiekowo grup.

— Tak. Sprzyja to wymianie zdolności i umiejętności. Dzieci ponadto uczą się przestrzegania reguł: nie przeszkadzaj, nie rań, nie niszcz. Metoda Montessori opiera się na indywidualnym toku rozwoju każdego dziecka co stosujemy w naszej placówce od dawna. Jest nam więc bliska. Chcemy nadać naszej szkole imię Marii Montessori.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages