Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Czy Aron doczeka szczęśliwych dni?

2017-03-14 12:00:00 (ost. akt: 2017-03-14 14:45:23)
Czy Aron, pies po przejściach znajdzie nowy dom? Na razie przebywa „Kudłate Ranczo” w Jaworznie

Czy Aron, pies po przejściach znajdzie nowy dom? Na razie przebywa „Kudłate Ranczo” w Jaworznie

Autor zdjęcia: Barbara Kułdo

Pamiętacie Państwo historię 10-letniego psa rasy syberian husky, o której było głośno w sierpniu ubiegłego roku? Dior, bo tak wabił się mój bohater, dogorywał na opuszczonej przez właścicieli posesji w Markajmach. Gdyby nie przechodnie, którzy zaalarmowali o całym zdarzeniu odpowiednie osoby, zapewne ani psa, ani całej sprawy dzisiaj by nie było.

Ze względu na to, że pies znajdował się na terenie gminy Lidzbark Warmiński, Urząd Gminy obligatoryjnie przejął nad nim tymczasową opiekę.

Należy podkreślić, że husky, to specyficzna rasa, to indywidualiści uwielbiający długie biegi, w celu rozładowania energii, raczej „wodzowie”, wymagający silnej ręki człowieka. Większość z nich uwielbia wolność, potrafi chodzić po siatkach, przeskakiwać przez 2-metrowej wysokości ogrodzenia, podkopywać płoty. Nie dla psa o takim charakterze niewielki boks gminnego przytuliska.

Kiedy dramatyczna wieść o losie Diora dotarła do Bogusi Klein i Zbyszka Urbanowicza, natychmiast postanowili, w ramach współpracy z urzędem gminy przejąć nad nim opiekę.

I tak dzień 28 sierpnia 2016 r. stał się dniem narodzin husky,ego o imieniu Aron, który zamieszkał w przyzwoitej budzie, postawionej w obszernym boksie, a także korzystał z wybiegu na terenie miejsca pracy Zbyszka. W ciągu 5 miesięcy z psiego szkieletu przeistoczył się w przepięknego, radosnego rudzielca.

W tym czasie, wobec byłych właścicieli, toczyło się postępowanie w sprawie o przestępstwo z art. 35 pkt.1 a Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Oskarżeni przyznali się i okazali krytyczny stosunek do popełnionego czynu.

W grudniu 2016 r. prokurator sporządził wniosek o ukaranie byłych właścicieli psa bez przeprowadzenia rozprawy, wymierzenie uzgodnionej z nimi kary i innych środków przewidzianych w Kodeksie Karnym.

Orzekł także przepadek zwierzęcia. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i od 8 marca 2017 r. zgodnie z prawem ofiara przestępstwa dla byłych właścicieli przestała istnieć.

Kiedy nagle zaistniały niesprzyjające okoliczności, dotyczące „być, albo nie być” Arona powstało pytanie: co z tym fantem, żywym przecież, zrobić?

Na początku stycznia br tymczasowy opiekun był zmuszony zmienić miejsce pracy, co z kolei wiązało się z faktem, że dla psiego seniora nie było już tutaj miejsca, w którym czuł się dobrze, do którego zdążył się przyzwyczaić.

Po nagłośnieniu problemu z pomocą psu pośpieszyły nie tylko organizacje prozwierzęce, ale także osoby prywatne. Po raz trzeci na tułaczej drodze husky,ego z Markajm zapaliło się zielone światełko. Dzięki staraniom miłośniczek i obrończyń psów rasy husky, od 1 lutego br Aron zamieszkał tymczasowo w Hotelu dla Zwierząt „Kudłate Ranczo” w Jaworznie, prowadzonym przez doświadczonych opiekunów Gabrielę i Przemysława Dubielów.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie zabiegi pani Agnieszki Rzepka z Fundacji Psy Północy, mieszkającej w Anglii.

To ona zasponsorowała pobyt i tresurę psa. Z kolei panie Alicja Brocka z Olsztynka i Kamila Kozicka-Szafran z grupy Psiaki z Warmii i Mazur perfekcyjnie przygotowały 8-godzinny transport Arona z Lidzbarka do hotelu w Jaworznie.

Aron początkowo nie umiał się odnaleźć w nowej rzeczywistości, był agresywny, dominował, podkreślał swoją wyższość nad innymi psimi pensjonariuszami. Po miesiącu intensywnej pracy nad jego charakterem państwo Dubielowie uważają, że dojrzał do adopcji, jednak pod pewnymi warunkami.

— Powinien to być doświadczony dom, człowiek, który się nim zajmie i okaże ciepło serca i cierpliwość — stwierdza Przemysław Dubiel. — Pies potrzebuje silnej osoby, by nad nim zapanować. Nie nadaje się do domu z dziećmi. Aron nie ma za wiele czasu, to już starszy psiak. Chcielibyśmy z żoną, by był szczęśliwy... mógł trochę jeszcze pobiegać z piłeczką, cieszyć się wolnością i radością jaką w sobie hasiorki mają.

To jeszcze nie koniec podróży, bliskiego mojemu sercu, psiego tułacza. Nie tracę nadziei na to, że zgodnie z powiedzeniem „do trzech razy sztuka” psi senior, wreszcie, u schyłku życia, znajdzie dobry dom stały. Dla mnie cała jego historia, mimo przebłysków szczęścia, jest bardzo smutna...

Inspektor TOZ
Barbara Kułdo

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Perry do "ludżmi się zajmijcie" #2206951 | 188.146.*.* 22 mar 2017 19:49

    Przede wszystkim -myślę- tobą ludziu...w naszym kraju żyje pełno debili, którzy myślą, że są człowiekami, czyli lepszą rasą! Niestety.....wyprowadzam was z błędu....tylko pies nauczy was prawdziwej miłości i to takiej do końca swoich dni....

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ludźmi sie zajmijcie, #2206828 | 188.146.*.* 22 mar 2017 17:44

    a nie psami !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Dada #2203281 | 37.47.*.* 17 mar 2017 07:52

    Chyba pani inspektorka nie czyta komentarzy bo nadal nie wiadomo jak zostali ukarani byli właściciele psa

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. tubylek #2203147 | 188.146.*.* 16 mar 2017 20:12

      najlepiej siedzieć i pierdzieć w stołek, a następnie zasiąść do komputera i komentować twoim zdaniem fanatyczki! Pies przesiedział ponad 5 miesięcy i NIKT się nie zgłosił, bo jak ci tubyłku wiadomo starych nikt nie lubi - odnosi się zarówno do ludzi jak i do zwierząt. Fanatykami jesteśmy otoczeni- najpierw upierdliwie domagają się wyjaśnienia tego i owego, potem mają pretensje do wywiezienia psa, a następnie do napisania artykułu itd. itp. Łazić mi osobiście po sądach i się dowiadywać, załatwiać osobiście z bezdomnymi zwierzętami i udzielać im pomocy, a ciągle to nie pasuje, a to jest nie załatwione do końca. Pozdrawiam cie tubylaku!....

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. tubylek #2203082 | 88.156.*.* 16 mar 2017 18:06

        ,, zadne zwierze nie jest rzecza,, tyle cytatu, panie fanatyczki z TOZu lamia te zasade, transportowac psa na Slask jakby tu nie bylo chetnych? do adopcji, kocham zwierzeta szczegolnie koty ale fanatykiem nie jestem troche zdrowego rozsadku bo tj juz drugi przypadek podobny jak z psem Rexem z Tomaryn, tj uszczesliwianie zwierzaka na sile lub szukanie spokoju wlasnego sumienia

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (9)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages